Dla dziecka z autyzmem albo z trudnościami w integracji sensorycznej (SI) wizyta u fryzjera bywa naprawdę trudna. Brzęczenie maszynki, dotyk na głowie i karku, zapach kosmetyków, lustro i czekanie w nowym miejscu to bardzo dużo bodźców naraz. Najbardziej pomaga przewidywalność: przygotowanie w domu (historyjka, plan obrazkowy), spokojna pora wizyty, krótkie etapy i możliwość przerwy.
W Lolo Manolo na poznańskim Górczynie (ul. Sielska 17): zanim przyjdziecie, zadzwoń, opisz potrzeby dziecka i zapytaj o spokojniejszy termin. Samo strzyżenie dziecięce trwa w systemie rezerwacji ok. 15 min i kosztuje 59 zł.
Piszemy zamiennie „dziecko autystyczne”, „dziecko w spektrum autyzmu” i „dziecko z autyzmem”, bo rodziny i osoby autystyczne używają różnych określeń. Ten tekst nie zastąpi rady terapeuty. Jeśli dziecko chodzi na terapię SI, zapytaj terapeutę, które z poniższych sposobów pasują właśnie do niego.
Dlaczego strzyżenie bywa takie trudne?
Każde dziecko jest inne. Jedno nie zniesie dźwięku, drugie dotyku, trzecie czekania. Najczęściej trudność sprawiają:
- Dźwięki: maszynka, która brzęczy i wibruje tuż przy uchu, suszarka, rozmowy, muzyka i głosy innych dzieci.
- Dotyk: obce dłonie na głowie, grzebień, peleryna zapięta na szyi, zimne nożyczki i drapiące włoski na karku i za kołnierzem.
- Woda i zapachy: spryskiwanie wodą, mycie nad umywalką, zapach szamponu i lakieru.
- Wzrok: lustro, jasne światło, dużo kolorów i ruchu dookoła.
- Nieprzewidywalność: nowe miejsce, obca osoba i brak wiedzy, ile to jeszcze potrwa.
Gdy wiesz, co jest największym wyzwaniem dla Twojego dziecka, łatwiej wybrać sposoby z kolejnych punktów.
Jak przygotować dziecko w domu?
- Historyjka społeczna. Napisz krótką opowieść w pierwszej osobie, najlepiej ze zdjęciami: „Idę do fryzjera. Siadam w foteliku-autku. Pani zakłada mi pelerynę. Pani czesze mi włosy i obcina je nożyczkami. Liczę do dziesięciu. Koniec! Wracamy do domu”. Czytajcie ją kilka dni przed wizytą. Możesz użyć zdjęcia salonu z tej strony.
- Plan obrazkowy. Pokaż kolejne kroki na kartonikach: wejście, fotelik, peleryna, grzebień, nożyczki i na końcu nagroda. W salonie odhaczajcie lub odkładajcie kolejne obrazki.
- Zabawa w fryzjera. Czesanie lalki, peleryna z ręcznika, spryskiwacz, zabawkowe nożyczki. Pozwól dziecku „ostrzyc” Ciebie, a potem zamieńcie się rolami.
- Oswajanie dźwięku. Puszczaj nagranie maszynki lub suszarki, najpierw cicho, potem trochę głośniej, zawsze tak, żeby dziecko samo mogło je wyłączyć.
- Dotyk i docisk. Niektórym dzieciom pomaga masaż głowy, dociśnięcie dłońmi ramion albo dopasowana czapka założona na kwadrans przed strzyżeniem. Mocny, stały dotyk bywa łatwiejszy do zniesienia niż lekki.
- Wyraźny koniec. Umówcie się na przykład na „pięć cięć i koniec” albo użyjcie timera wizualnego. Dziecko wie wtedy, kiedy strzyżenie się skończy.
- Wygodny strój. Miękka koszulka bez metki i z luźnym dekoltem, a w torbie druga na zmianę, żeby po strzyżeniu pozbyć się drapiących włosków.
Jeśli dziecko korzysta z komunikacji alternatywnej (obrazki, tablet), zabierzcie ją ze sobą.
O co zapytać salon przed wizytą?
Najlepiej zadzwoń, zamiast rezerwować tylko online. W kilka minut powiesz więcej niż w notatce do rezerwacji. Warto opowiedzieć:
- co jest dla dziecka najtrudniejsze, na przykład maszynka, woda, dotyk karku albo czekanie,
- co pomaga: słuchawki wyciszające, bajka na telefonie, zabawka w dłoni, siedzenie u Ciebie na kolanach, przerwy,
- jak dziecko się komunikuje i jak pokazuje „stop”,
- jaką fryzurę chcecie. Prostszy kształt to krótsza wizyta.
I zapytać:
- które godziny są zwykle spokojniejsze, z mniejszą liczbą klientów,
- czy możecie wcześniej na chwilę wpaść tylko po to, żeby obejrzeć salon i fotelik,
- czy strzyżenie może być tylko nożyczkami, bez maszynki i suszarki,
- czy da się ściszyć muzykę na czas wizyty,
- czy dziecko może siedzieć na zwykłym krześle albo u Ciebie na kolanach zamiast w foteliku-autku.
Nie musisz podawać diagnozy. Wystarczy powiedzieć, co dziecku pomaga, a co przeszkadza. Lolo Manolo to salon fryzjerski dla dzieci i dorosłych, a nie gabinet terapeutyczny. Nie obiecujemy, że strzyżenie zawsze się uda. Możemy za to razem ustalić warunki, które dają dziecku największą szansę.
Jak wygląda nasz salon – co warto wiedzieć wcześniej?
Mówimy o tym otwarcie, bo dla części dzieci to zachęta, a dla innych za dużo naraz:
- Dużo koloru. Ściany i sufit są turkusowe, pod sufitem wiszą białe chmurki i papierowe żurawie, a podłoga jest zielona w kwiaty. Zobaczysz to na zdjęciu na górze strony.
- Fotelik-autko. Jest przeznaczony dla dzieci do 23 kg. Dziecko sadza w nim i wyjmuje rodzic, a w foteliku jest zapięte pasem albo siedzi z asystą rodzica. Starsze dzieci strzyżemy w fotelu fryzjerskim.
- Jedna sala dla dzieci i dorosłych. W tym samym czasie może trwać strzyżenie dorosłych i praca suszarki.
- Sala zabaw obok. Jest bezpłatna dla klientów salonu, a dzieci bawią się w niej zawsze pod opieką rodzica lub opiekuna. Gdy bawi się kilkoro dzieci, bywa głośno. Więcej o sali zabaw i foteliku-autku.
Ze względów bezpieczeństwa (ostre nożyczki) fryzjerka może przerwać strzyżenie albo go nie zaczynać, jeśli zachowanie dziecka zagraża jego bezpieczeństwu. To nie kara, tylko ochrona dziecka. Zasady korzystania z fotelika opisuje regulamin fotelika-autka.
W dniu wizyty – krok po kroku
- Przyjdźcie punktualnie, ale nie za wcześnie, żeby czekanie było jak najkrótsze.
- Weźcie „zestaw spokoju”: słuchawki wyciszające, ulubioną zabawkę lub gryzak, przekąskę, bajkę na telefonie i koszulkę na zmianę.
- Zapowiadajcie każdy krok, zanim nastąpi: „teraz peleryna”, „teraz grzebień”. Dotyk można najpierw pokazać na dłoni dziecka albo na Twojej głowie.
- Pozwólcie obejrzeć narzędzia. Grzebień można wziąć do ręki, a nożyczki i maszynkę obejrzeć z bliska, zanim znajdą się przy głowie.
- Ustalcie sygnał „przerwa” i szanujcie go. Liczcie cięcia na głos albo patrzcie razem na timer.
- Zacznijcie od tego, co najłatwiejsze, na przykład od grzywki lub końcówek. Jeśli dobrze pójdzie, działajcie dalej.
- Na koniec nagroda i konkretna pochwała, na przykład: „Brawo, peleryna była założona do samego końca!”.
Po powrocie do domu kąpiel lub prysznic zmyje resztki włosków. Zdjęcie z udanej wizyty przyda się do historyjki przed następną.
Pomaga też pokazanie strzyżenia na kimś bliskim. Jeśli tata albo starsze rodzeństwo ostrzyże się pierwsze, dziecko zobaczy, jak to wygląda i że nic złego się nie dzieje. Zobacz strzyżenie męskie na Górczynie.
Kiedy odpuścić i co dalej?
Czasem mimo przygotowań strzyżenie się nie uda. To nie porażka. Lepiej przerwać w połowie, niż kończyć na siłę, bo trudne wspomnienie utrudni kolejną wizytę. Co możecie zrobić dalej:
- Krótsza wizyta następnym razem, na przykład sama grzywka (w Lolo Manolo 35 zł) albo same końcówki.
- Małe kroki w domu. Podcinanie po kilka pasm dziennie, w znanym miejscu, na przykład w wannie, gdzie włoski od razu da się spłukać, albo przy ulubionej bajce.
- Fryzura, która ładnie odrasta. Poproś fryzjerkę o kształt, który nie wymaga częstych poprawek.
Więcej sposobów na lęk przed fryzjerem, także u dzieci bez diagnozy, znajdziesz w poradniku dziecko boi się fryzjera.
Źródła
- National Autistic Society (Wielka Brytania), porady dotyczące strzyżenia osób autystycznych.
- Humber Teaching NHS Foundation Trust, Sensory Processing Hub, Hair care.
- Fundacja dla Nas, Wizyta u fryzjera z dzieckiem autystycznym (16.10.2024).
- Fundacja JiM, kampania „Ciche Godziny” i materiały o spektrum autyzmu.